lipca 10, 2017

Wakacyjny poradnik urodowy- Sposoby na regenerację skóry i włosów po opalaniu


Dziś zapraszam Was na kolejny wpis z serii:




    Jak już wiecie uwielbiam słońce, plaże i ten moment kiedy moja skóra przybiera brązowy odcień.  Dziś zajmę się moimi sposobami na regenerację skóry i włosów po opalaniu, chociaż wspomniałam o nich ostatnio pobieżnie (klik), to jest to temat, który warto szerzej omówić.

SKÓRA

      Opalona skóra wygląda pięknie, nasze ciało wydaje się smuklejsze i atrakcyjniejsze.
Jednak mało kto zdaje sobie sprawę, że jest ona także bardziej wrażliwa, sucha i szybciej się starzeje, a wszystkiemu winne są promienie UV. Zanim dojrzałam do kremów z filtrem przeciwsłonecznych, to intuicyjnie po każdej kąpieli słonecznej używałam balsamów nawilżających, widziałam, że moja skóra jest sucha i miejscami skłonna do przebarwień.
Najważniejsze jest działać dogłębnie i długofalowo, kosmetyki powinny nawilżać i wnikać w głębsze partie skóry. Regenerację skóry możemy podzielić na 2 etapy:
1. Przygotowanie
     Letni prysznic, który zmyje resztki kosmetyków do opalania, piasek, sól i pot z naszej skóry. Oczyszczona skóra będzie gotowa na przyjęcie składników odżywczych. Polecam wszystkie żele z oliwką, które oprócz uczucia czystości, trochę nawilżą naszą skórę, 
np.



Yves Rocher, Odżywczy olejek pod prysznic z wyciągiem z owsa, 100ml (ok. 23,90zł)

   Odradzam natomiast wszystkie peelingujące żele, które mogą spowodować, ból w kontakcie z podrażnioną słońcem skórą.

2. Nawilżenie
      Balsamy, mleczka i kremy przynoszące ulgę po opalaniu powinniśmy nakładać kilka razy dziennie, a zwłaszcza na noc. Najlepiej gdyby zawierały witaminy A, E i C (opóźniające starzenie skóry), alantoinę, d-panthenol oraz składniki łagodzące, m.in. ekstrakt z aloesu czy wodę termalną.  Podrażniona skóra nie jest w stanie przyjąć dużej warstwy kosmetyku,
dlatego liczy się nie ilość, a jakość, najlepiej gdyby preparaty docierały do głębszych warstw skóry np.





                         Soraya, Balsam po opalaniu chłodząca bryza 200ml (ok 16zł)


Soraya, Balsam Utrwalający Opaleniznę Z Drobinkami Złota (ok 14zł.)


   Dla fanów naturalnej pielęgnacji sprawdzi się masło shea (inaczej karite, galam), które doskonale odżywia i zmiękcza skórę, zapobiegając jej przesuszaniu. Wykazuje także działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, pomocne m.in. przy stanach zapalnych, łuszczycy oraz zrogowaceniach, a także opóźnia procesy starzenia się skóry.

Chwilowe uczucie ulgi mogą przynieść nam także mgiełki nawilżające,
ja osobiście uwielbiam:



 Evree, Magic Rose, różany tonik do twarzy, do skóry mieszanej, 200ml (ok 14zł)

Jest to połączenie połączenie wody różanej i kwasu hialuronowego, jednak powinniśmy się wstrzymać z jego użytkowaniem do kolejnego dnia, bo spieczona słońcem skóra może
źle zareagować na kwas hialuronowy. Tonik pachnie różami i bardzo szybko się wchłania.
Dedykowany jest do cery suchej i mieszanej.

WŁOSY

       Morska woda (a dokładniej sól w niej zawarta) i słońce sprawiają, że nasze włosy robią się suche i matowe.  Pomimo używania kapelusza i mgiełek nawilżających- nie udaje mi się uniknąć przesuszenia włosów. Osobiście uwielbiam fale na włosach, które pozostają mi po kąpieli w morzu, jednak po powrocie do pokoju pierwsze co robię to myję głowę.
   Najważniejsze dla mnie jest dobre oczyszczenie skóry głowy i włosów z olejków do opalania, soli morskiej oraz piasku, do tej czynności wybieram szampon oczyszczający 
np.





Swissimage Gentian Szampon i odżywka 200 ml (zestaw, ok 40zł)(recenzja)

   Po umyciu delikatnie osuszam włosy ręcznikiem i końcówki, które notabene mam rozjaśniane metodą Sombre, smaruję olejkiem monoi.
Jeśli potrzebuję naprawdę mocnej regeneracji to na umyte włosy nakładam masło shea (od wysokości uszu do samych końców i nakładam czepek, a na niego ręcznik i pozostawiam taki zestaw na jakąś godzinę. Czepek i ręcznik izolują skórę głowy i pozwalają lepiej wchłaniać się kosmetykom. Żeby dać odpocząć włosom, na bok odkładam wszystkie suszarki, prostownice itp. oraz kosmetyki do stylizacji.
      Tak jak pamiętam o kremie do twarzy to tak przed wyjściem na zewnątrz
pamiętam o mgiełce ochronnej, o której już wspominałam (klik).

Żeby umilić Wam czytanie podrzucam kilka ładnych widoków z Krety, z ubiegłorocznych wakacji 💚







Pamiętacie żeby odpowiednio zadbać o skórę po kąpielach słonecznych? 

20 komentarzy:

  1. Bardzo przydatny ost, zwłaszcza teraz.

    OdpowiedzUsuń
  2. balsamować skórę musze minimum dwa razy dziennie. ostatnio zakochałam się w tonikach i już nie wyobrazam sobie dnia bez użycia toniku, ale moja miłośc do toników nie powstała dzięki evree różanemu (mam) tylko innemu produktowi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja juz mam przygotowana ochrone i nawilzenie na cale lato tylko slonca brak 😑

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki twojemu wpisowi jestem gotowa na upały. Także słońce niech się nie krępuje i podkreca temperaturę

    OdpowiedzUsuń
  5. Na wakacjach zawsze używam pod prysznicem żelów z olejkiem, sprawdzają się u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też uwielbiam tą mgiełkę z evree, doskonale łagodzi wszelkie podrażnienia nawet te posłoneczne

    OdpowiedzUsuń
  7. kusisz produktami , ale najbardziej to kuszą mnie te piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Swiss też mam pachną cudownie- soraya od lat króluje w moich kosmetykach z faktorem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ piękne widoki! :) Chciałabym tam być :D
    Kusi mnie ten żel z YR :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skóra jak skóra....ale właśnie włosy....po kąpieli są okropnie suche i poplątane! Od razu pod prysznic i maska nawilżająca idzie w ruch! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo przydatny post <3 zdjęcia z wakacji mega

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten tonik różany mam ochotę wypróbować, choć zazwyczaj nie używam mgiełek w ciagu dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Staram się pamiętać, Ale wychodzi różnie😜 kosmetyki od Soraya lubię bardzo!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja zawsze dbam, jednak przyznać muszę że bardziej o włosy niż ciało.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zawsze dbam o skórę i twarz w lato. Jeśli zapomnę o tym choć raz to później mega cierpię.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja po wyjeździe z plecakiem gdzieś wyglądam jak urodowe zombie :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Patka&Misiek testują , Blogger